Fantastyka Fantasy Horror Książki dla młodzieży

“Witamy w Ballyfrann” – Deirdre Sullivan

Horror

Wciąż i niezmiennie zaskakuje mnie to, jak niewiele trzeba, by stworzyć udaną, intrygującą i emocjonującą powieść spod znaku mrocznego fantasy. Ot, wystarczy tajemnicze miejsce akcji, para wyrazistych bohaterów i niepokojąca atmosfera lęku, kryjąca się gdzieś w pobliżu, by książka mogła nas sobą porwać i oczarować bez reszty. I właśnie wszystkie te literackie elementy kryje w sobie debiutancka powieść Deirdre Sullivan pt. “Witamy w Ballyfrann”, która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Iuvi. Poznajmy zatem tę historię i wrażenia, jakie niesie nam jej lektura.

Ballyfrann to małe, górskie i odcięte od wielkiego świata miasteczko. Miasteczko, które od stuleci cieszy się złą sławą, związaną z tajemniczymi zaginięciami młodych kobiet. I to właśnie do tej miejscowości sprowadzają się wraz ze swoją mamą dwie nastoletnie siostry bliźniaczki – Madeline i Catlin. Oboje dziewcząt odnajduje się w tym nowym miejscu zupełnie w inny sposób. Catlin bardzo szybko zyskuje nowych znajomych i spotyka pewnego intrygującego chłopca, zaś Madeline cieszy się samotnością i pewnymi niezwykłymi zdolnościami, które odkrywa po przybyciu do Ballyfrann. Jak się wkrótce okaże będą jej one bardzo potrzebne do tego, by mogła uchronić swoją ukochaną siostrę przez wielkim niebezpieczeństwem.

Powieść ta jest ciekawym połączeniem historii fantasy z literacką grozą, które cechuje zarówno atrakcyjność fabuły, jak i wielkie emocje. Z jednej strony mamy do czynienia z barwną relacją o “nowym początku” pewnej boleśnie doświadczonej przez los rodziny, która stara się odnaleźć w rzeczywistości małego miasteczka. Z drugiej zaś niepokojącą, mroczną i wymykającą się realiom zdrowego rozsądku relację o tajemnicach Ballyfrann, odwiecznym złu tego miejsca i niezwykłej przeszłości rodziny bliźniaczek.

Naszą narratorką w tej opowieści jest Madeline, która dzieli się z czytelnikiem kolejnymi wydarzeniami ze swojego życia – od chwili przyjazdu do Ballyfrann, poprzez pierwsze dni i tygodnie w tym miejscu, a kończąc na całej serii dramatycznych wypadków, jakie wiążą się z jej niezwykłą mocą oraz próbą ocalenia siostry. Zgodnie z tym chronologicznym układem, pierwsze rozdziały przybierają nieco spokojniejszy i bardziej wprowadzający nas w tę powieściową rzeczywistość charakter. Dopiero mniej więcej od połowy książki następuje nagłe przyspieszenie tempa i zwiększenie dramatyzmu relacji, które trwa aż do samego spektakularnego finału. Warto zwrócić także uwagę na tytuły kolejnych rozdziałów, które przybierają nazwy leczniczych ziół i roślin wraz z opisem ich zdrowotnych właściwości.

Bohaterowie i miasteczko Ballyfrann to dwa kluczowe elementy powieści, które wypadają naprawdę świetnie. Co do postaci, to oczywiście największe wrażenie wywierają siostry bliźniaczki. Catlin cechuje niezwykła lekkość bycia, łatwość nawiązywania kontaktów, ale też i pewna naiwność, zaś Madeline nieśmiałość, opanowanie i zdroworozsądkowy sposób postrzegania rzeczywistości. Oczywiście także i ona zmienia się wraz z odkryciem prawdy o swoim pochodzeniu i nabyciem pewnych niezwykłych umiejętności, które czynią ją kimś na wzór współczesnej czarownicy. Jeśli chodzi zaś o kreację obrazu tego mrocznego miasteczka na końcu świata, to autorce udało się oddać tu w perfekcyjnym stylu charakter, niepokojący klimat i zagadkową przeszłość tego miejsca, nie mówiąc o równie dziwnym – by nie rzec niepokojącym, zachowaniu jego mieszkańców. Tak…, czytając o Ballyfrann możemy poczuć ciarki na naszej skórze…

Przyjemność, radość, satysfakcja i fascynujący niepokój – to właśnie te odczucia towarzyszą czytelnikowi podczas lektury. Można powiedzieć, że “Witamy w Ballyfrann” czyta się błyskawicznie. Oczywiście, pierwsze strony i rozdziały wymagają od nas pewnego skupienia i większego zaangażowania, ale gdy już poznamy literacką rzeczywistość i jej bohaterów, to wówczas nie mamy już najmniejszej ochoty na to, by rozstawać się z tą pozycją choćby na krótką chwilę. Naturalnie, powieść ta stanowi głównie propozycję dla nastoletniego czytelnika, który pasjonuje się fantastyką, grozą, ale też i nie stroni od wątków natury obyczajowej.

Słowem podsumowania – powieść “Witamy w Ballyfrann” to udany, ciekawy pisarski debiut Deirdre Sullivan. To książka, która przywodzi na myśl skojarzenia z mrocznymi baśniami, gdzie często dobro, zło, piękno i koszmar tworzą jedną, nierozłączną całość. Jeśli zatem macie ochotę na tego typu emocje i przyjemnie spędzony czas, to ten tytuł jest właśnie dla was. Polecam  – naprawdę warto!

“Witamy w Ballyfrann” i inne książki młodzieżowe fantasy znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *