Kryminał, sensacja, thriller Recenzje

Trauma – Max Czornyj – Recenzja

Max Czornyj urzekł mnie już jakiś czas temu, gdy okazało się, że nie boi się on przekraczać w swoich książkach pewnych granic, a dodatkowo potrafi nieźle namieszać czytelnikowi w głowie. Mając za sobą wszystkie jego dotychczas wydane powieści, nie mogłam przejść obojętnie obok najnowszej, czyli obok „Traumy”. Traumatyczne wrażenia gwarantowane? Podobno tak! I chociaż mnie naprawdę wiele potrzeba do tego, abym nie mogła spać po nocach, to historia Mistrza Gry była wyborną lekturą!

Komisarz Eryk Deryło powrócił! Wielu czytelników czekało na ten moment z utęsknieniem i nie ukrywam, że ja również. Tym razem przychodzi mu zmierzyć się z tajemniczym szaleńcem, który nazywa siebie Mistrzem Gry. Wysyła on do jednej z lubelskich gazet nietypowy list i domaga się jego opublikowania – gra w szczęście właśnie się rozpoczęła, aczkolwiek nikt nie zna jej reguł. Każdy może dołączyć do rozgrywki, ale oto pojawia się ryzyko – będzie miał szczęście czy pecha? W tym samym czasie w opuszczonej ruderze zostają odnalezione bestialsko okaleczone zwłoki. I gdyby nie pechowy zbieg okoliczności, to być może ofiara nadal by żyła… Widocznie zabrakło jej odrobiny szczęścia. Podobnie jak i kolejnym osobom ginącym w męczarniach.

Max Czornyj nie boi się przekraczać granic makabry – tak naprawdę nigdy nie wiadomo, jak okrutny opis znajdziecie na kolejnej stronie jego powieści. Czy też będzie to kwestia opisu okaleczonych zwłok, czy też torturowania kolejnych ofiar, to mocne wrażenia są gwarantowane. Widzę tutaj czerpanie inspiracji od jednego z moich ulubieńców wśród pisarzy, Grahama Mastertona. On nawymyślał z wiertarką, a Czornyj z gwoździarką… Strach pomyśleć, co by wyszło, gdyby obaj ci autorzy wzięli się za napisanie jednej powieści! Wtedy zapewne spore grono czytelników nie mogłoby zmrużyć powiek… Osobiście lubię ten element powieści Maxa Czornyja. Lubię, gdy pisarze nie boją się drastycznych scen, gdy chwilami nawet przekraczają te granice dobrego smaku, zapominając o zasadach moralnych czy szeroko pojętych normach. O to właśnie chodzi – przekraczajmy granice, bo dzięki temu możemy zyskać oryginalność!

Deryło to zawsze ma pod górkę… Chociaż tym razem w śledztwie towarzyszy mu urocza podkomisarz Tamara Haler, to mimo wszystko znowu morderca uwziął się na niego. Oj, panie Deryło, kiepska karma, co? Lublinem ponownie wstrząsa fala morderczych zabójstw, a Mistrz Gry pozostaje nieuchwytny – bawi się nie tylko z uczestnikami tej niecodziennej rozgrywki, ale zwłaszcza z policją! A wyjątkowo upodobał sobie oczywiście głównego bohatera… I to nie jest tak, że Deryło nie ma nic do stracenia. W tym przypadku wcale nie mamy do czynienia z degeneratem, który całkowicie poświęcił się pracy i jest ona jedyną rzeczą, która mu w życiu pozostała. Swoją drogą, tego faceta naprawdę da się lubić!

Czornyj zyskał w moich oczach jeszcze jednym, istotnym elementem – nieprzewidywalnymi finałami, które zdecydowanie pozostawiają czytelnika z uczuciem niepokoju i dziwną ekscytacją, która woła „Chcę więcej! To nie może się skończyć w tym momencie!”. Nie inaczej jest w tym przypadku – Deryło nie będzie miał chwili wytchnienia. Chociaż jest to facet naprawdę oddany swojej pracy, to jest w jego życiu jeszcze kilka innych aspektów, które są dla niego bardzo ważne. To taki życiowy bohater, z krwi i kości, którego przeżycia sprawiają, że czytelnik na każdym kroku mocno trzyma za nieco kciuki. Ale nie tylko ostatnie zdania tej powieści są nieprzewidywalne – rozwikłanie zagadki i odkrycie tożsamości Mistrza Gry również! Uwielbiam te nieoczekiwane i nieoczywiste rozwiązania.
„Trauma” to thriller porządnie napisany, przewrotny, zaskakujący i wciągający. To świetny kryminał, w którym autor bawi się z czytelnikami, toczy z nimi własną grę, na szczęście nie tak makabryczną, jak Mistrz Gry. Podobają mi się również pewne wtrącenia, które autor zastosował, zwłaszcza jedno, takie autoironiczne – tego typy elementy zawsze sprawiają, że śmieję się do siebie pod nosem. Makabrycznie pobudzająca historia, idealna dla fanów porządnie napisanych i w pełni przemyślanych powieści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *