Fantastyka Fantasy Recenzje

Spiżowy Gniew Michał Gołkowski – Recenzja ze spoilerami!

Czy tak samo jak ja, macie dosyć pozytywnych bohaterów? Tęsknicie za wrednymi postaciami, jak Loki czy też Mordimer? Musicie przeczytać koniecznie Spiżowy Gniew.

Książka trafiła do mnie z polecajki. Koleżanka powiedziała, że muszę ją przeczytać. Zapytałem dlaczego, a ona na to że do końca książki nie będziesz wiedział kto jest dobry i kto jest zły, a sama powieść jest bardzo nieprzewidywalna. Przeczytałem i muszę przyznać, że miała 100% racji.

Recenzja zawiera spoilery. Niektóre duże, czytacie na własną odpowiedzialność

Głównym bohaterem pierwszego tomu serii (a jak, Spiżowy Gniew) jest gość o imieniu Zahred. Po prostu. Nazwiska nie ma. Poznajemy go jako kawał trupa leżący gdzieś na pustyni. Szybko zaczyna się jednak regenerować, sprowadzając na całą okolicę plagę paskudnych much i insektów które pożerają wszystko. Nie dowiemy się jednak kim jest Zahred, a sama fabuła zaczyna się jakby od połowy. Częsty to zabieg w literaturze, że główny wątek zaczyna się po jakimś wydarzeniu, żeby daleko nie szukać to kwalifikuje się tutaj Gra o Tron, która rozpoczyna się zaraz po wielkiej wojnie, Władca Pierścieni, który zaczyna się zaraz po innej wojnie itp itd. Tutaj jednak nie wiemy absolutnie nic o głównym bohaterze. Książka wprowadza nas jednak w sytuację polityczną dwóch królestw w których dzieje się akcja i do których trafia Zahred.

Z książki możemy wydedukować, bo nie mówi nam tego wprost, że Zahred został przeklęty lub błogosławiony przez bogów klątwą (lub błogosławieństwem) nieśmiertelności. Ma swoje cele o których nie wiemy i nie dowiemy się do samego końca książki, a także jest niesamowitym wojownikiem, posiada siłę niedźwiedzia, spryt lisa, szybkość geparda i poluje ze skutecznością watahy wilków. Bardzo niebezpieczny człowiek który od samego początku, kiedy już odzyska swoje ciało, zaczyna manipulować królem potężnego państwa i nawet doprowadza go do śmierci. Wszystko po to by wywołać wojnę z królestwem, które to miało niedługo podpisać traktat pokojowy.

Brzmi chaotycznie? Troszkę tak jest, mimo że akcja w książce jest pokazana chronologicznie, bez niepotrzebnych retrospekcji, to ciągle są aktywne co najmniej trzy wątki, które bez przerwy się przeplatają i dopiero na koniec książki dwa z nich stają się jednym. Tam właśnie czeka nas wojna między dwoma królestwami. Jedno z nich, te niewinne, dokąd przez machlojkę Zahreda uciekła za ukochanym książniczka, specjalizuje się w walce morskiej i nazywa się Nessenbrua. Drugie natomiast ma potężne armie naziemne i zwie się Hatwaret. Dlatego też między dwoma królestwami wojna zawsze była w stanie impasu i nikt nie mógł zdobyć przewagi.

Zahred jednak zdobywa zaufanie króla, a potem księcia i reformuje wojsko wykorzystując swoją wiedzę. Tworzy specjalną gwardię i wykorzystuje ich jako samego czubka miecza armii. Zahred manipuluje dwoma potęgami by zrealizować tylko swoje cele. Szybko zaczynamy go nie lubić i nawet nienawidzić gdyż na podbitych terenach morduje cywili i bezwzględnie manipuluje przy tym młodym księciem, który jeszcze sam nie do końca wie czego chce. Widać wyraźnie, że dla autora bardzo zależało na tym, żeby główny bohater stał się antagonistą i bardzo fajnie została poprowadzona cała oś fabularna, gdzie czytelnik z ciekawości jest prowadzony do zachwycenia się sprytem Zahreda, a na końcu do czystej wściekłości gdyż to co robi brutalny antyczny wojownik po prostu nie mieści się w głowie. Gdzie jest granica by zrealizować jeden z celów pojedynczego człowieka? Tysiące zabitych ludzi i spustoszone oba królestwa to dalej nie za mało? Kto powstrzyma niesamowicie potężnego i niebezpiecznie inteligentnego Zahreda? Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać drugi tom.

Spiżowy Gniew zasiądzie dla mnie wśród mojej elitarnej listy polskich w której zapisuje najlepsze książki fantasy, gdyż daje mi właśnie to, czego oczekiwałem. Gra na emocjach, ma wyraźnych głównych bohaterów i wartką akcję idealną do zarywania wieczorów. Bardzo dobra książka.

About Author

Fan książek fantastycznych i czarnych kotów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *