Książki dla kobiet Literatura Obyczajowa

“Słuchaj głosu serca” – Natalia Sońska

Książki świąteczne

Nadszedł gorący okres przedświąteczny. Na wystawach świecą się Mikołaje, gwiazdki, lampki czy choinki, w galeriach prawdziwe oblężenie ludzi poszukujących idealnych prezentów dla najbliższych. Z kolei ja postanowiłam nieco zwolnić i spróbować wprawić się w świąteczny czas. Na pierwszy ogień wybrałam książkę Natalii Sońskiej „Słuchaj głosu serca”.

Piękna okładka z zielonym grzbietem i prezentem na okładce sugeruje tylko jedno – to powieść o świętach! Czym prędzej rozpoczęłam czytanie.

Młoda pani psycholog, Jagna, to kobieta, która mieszka w Katowicach i tam spełnia się zawodowo, jednak jej serce bije w górach, konkretnie w Zakopanem, skąd pochodzi jej matka. Dziewczyna nie znalazła jeszcze swojej drugiej połówki i często jest obiektem rozmów między ciotkami. Z pewnością te tematy nie są Wam obce, może nie z własnego doświadczenia, ale z opowieści znajomych. Jagna jednak nie przejmuje się tym, co mówią o niej najbliżsi i kieruje się swoimi przekonaniami. Przed urlopem w trakcie wakacji Jagna poznaje w pracy Piotra i to on jest głównym obiektem jej zainteresowań w ciągu najbliższych miesięcy. Następnie wyjeżdża do Zakopanego, by spędzać czas z babcią, chodzić po górach i spotykać się z dawno niewidzianymi znajomymi z czasów dzieciństwa.

Myślę, że tyle na temat zarysu fabuły wystarczy. Czas przejść do wrażeń po lekturze.

Przede wszystkim chciałabym napisać, że czuję się mocno, niemal miażdżąco oszukana przez autorkę. Okładka, opis jakoby czas świąt sprzyjał zakochanym w sobie ludziom nakręciło mnie, że cała historia będzie w okresie okołoświątecznym, a tak się nie stało! Świąt Bożego Narodzenia to w tej powieści jest tyle, ile mieści się na ostatnich trzydziestu stronach! Co za tym idzie… nie poczułam kompletnie nic ze świątecznego klimatu, nie przysiadłam po skończeniu czytania i nie miałam głowy pełnej przemyśleń, wniosków czy pomysłów, jak najlepiej wykorzystać czas przed Wigilią. Większa część powieści dzieje się we wrześniu, październiku… nawet może i listopadzie. Nie jest właściwie o świętach, tylko o rozwijaniu związku przez Jagnę i Piotra. W porządku, takie rzeczy też trwają, nie wkracza się w związek z drugą osobą zaraz po pstryknięciu palców. Mimo wszystko ogromnie liczyłam na to, że tekst z okładki, jakoby święta sprzyjały zakochanym, będzie miał większe odzwierciedlenie w rzeczywistości i kartkach powieści. Czuję się mocno oszukana.

Sami bohaterowie też nie są jacyś specjalnie wyróżniający się. Jagna to młoda dziewczyna, psycholog, a dała się wpuścić w maliny jak nikt inny i potem samą siebie poddała pod wątpliwość z racji wykonywanego zawodu. Niespecjalnie zapałałam do niej sympatią. Również i powielany wielokrotnie – i już do znudzenia – wątek sympatycznej starszej babuni, która każdego zawsze ugości, nakarmi i służy dobrą radą. Ile jeszcze?

Nie mogłabym nie wspomnieć o samym Zakopanym. Opisy górskich tras, szczytów i całej otoczki związanej z Podhalem są bardzo przyjemne i zaciekawiły mnie, choć może nie jakoś szczególnie. Trzeba autorce przyznać, że potrafi bawić się słowem i barwnie opisywać przyrodę, jednak niestety nie tego oczekiwałam, ale wszystkie swoje żale napisałam wyżej. A do tego ciągłe narzekania głównej bohaterki na brudne, ponure Katowice. Logiczne, że to nie górski krajobraz, ale osobiście nie uważam by Katowice były aż tak brzydkie. A skoro Jagnie nie pasowało miasto, to dlaczego nie przeniosła się w góry?

Podsumowując: jeśli szukacie książki typowo świątecznej przy której chcecie poczuć ducha świąt, to nie znajdziecie jej w „Słuchaj głosu serca”. Jest to typowy romans, dość też przewidywalny, ale autorka całkiem zgrabnie wszystko połączyła i wyszła jej nienajgorsza powieść.

Autorka recenzji: Daria Łapa

“Słuchaj głosu serca” i inne książki świąteczne znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

About Author

Określiłabym siebie jako fankę fantasy - zarówno książek, filmów, seriali, jak i gier. Uwielbiam także postapo, alternatywnego rocka i swoje ps4. Jako mama coraz częściej sięgam ze swoim synkiem także po książeczki dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *