Literatura Obyczajowa

“Siedem cudów” – Agata Przybyłek

W odpowiedzi na letnie upały nadciąga do nas kolejna książka Agaty Przybyłek, która porwie nas w wir przedświątecznych zdarzeń, oczaruje klimatem mroźnej, śnieżnej zimy i odpowie na pytanie czy świąteczne cuda rzeczywiście się zdarzają.

Jola przygotowuje dom na święta – sprząta każdy zakamarek, pichci ulubione przysmaki i szuka gwiazdkowych prezentów dla swoich najbliższych, czekając aż cała rodzina znów będzie w komplecie. Okazuje się jednak, że wszyscy jej członkowie przed Wigilią zmagają się z różnymi problemami, powstaje więc obawa o to, czy te święta będą udane.

Marek, mąż Joli, niespodziewanie traci pracę. Martwi go, kto teraz utrzyma rodzinę. Nie chce sprawić zawodu żonie, boi się też, iż nie będzie mógł pomóc finansowo swoim studiującym dzieciom. Zdaje sobie sprawę, że teraz mało kto szuka pracowników, tym bardziej w jego wieku.

Jego syn – Maciek – zamierza oświadczyć się swojej dziewczynie, Małgosi. Chce to zrobić w jej urodziny, jednak nagle okazuje się, że pomylił daty i o mały włos nie poprosił jej o rękę w dzień urodzin jego byłej dziewczyny. Napotyka coraz to nowsze przeszkody, umyka mu dzień za dniem, aż w końcu całe przedsięwzięcie staje pod znakiem zapytania.

Sama Małgosia marzy o ślubie z Maćkiem i spędzeniu u jego boku reszty życia, lecz dopada ją obawa, czy jej uczucia są odwzajemnione, kiedy jej ukochany unika tematu oświadczyn i zbywa jej pytania na ten temat. Widząc, że jej kolejne koleżanki chwalą się pierścionkami zaręczynowymi, popada w coraz większy smutek.

Z nieco innym problemem boryka się Monika – siostra Macieja, która wciąż cierpi po rozstaniu ze swoim narzeczonym, z którym jeszcze rok wcześniej wesoło spędzała święta. Zapomnieć utrudnia jej fakt, że bez przerwy wpada na swojego byłego, Ksawerego, który tak jak ona wciąż przeżywa rozpad ich związku. Podświadomie oboje czują, że nie mogą być razem i że nigdy się nie zejdą, jednak uczucia zdają się odżywać coraz bardziej z każdym kolejnym spotkaniem.

Jednocześnie Ksawery postanawia w odruchu dobroci zaprosić do siebie na Wigilię koleżankę z koła naukowego – Anię. Ania to cicha, spokojna studentka, spodziewająca się dziecka – pamiątki po jej burzliwym związku z Przemkiem, który porzucił ją w dość brutalny sposób. Kobieta wychowywała się w domu dziecka i nigdy nie doświadczyła prawdziwych, rodzinnych świąt, dlatego też propozycja Ksawerego niezwykle ją cieszy. Czy to możliwe, że los się do niej uśmiechnął i świąteczne cuda się jednak zdarzają?

Agata Przybyłek jak zwykle stworzyła bohaterów swojej historii w taki sposób, że ciężko nie zapałać do nich sympatią i nie kibicować ich poczynaniom. Każde z nich stara się postępować właściwie, dbają o uczucia najbliższych i niosą ze sobą mnóstwo pozytywnej energii. Ich decyzje nie zawsze odpowiadają temu, co normalnie uznalibyśmy za ten „świąteczny cud” – i właśnie o to w tej książce chodzi. Nie należy spodziewać się w swoim życiu nagłych i spektakularnych zmian, a czasem sama zmiana spojrzenia na dany kłopot i podejścia do niego jest cudem. A to właśnie dlatego, że problemów nie należy usuwać, tylko je rozwiązywać i jak nic każdy, pozornie drobny cud  będzie w tym pomocny. 😉

Otwórzmy się więc na siebie nawzajem i dajmy porwać świątecznej atmosferze.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Siedem cudów” i inne książki świąteczne znajdziesz w księgarni selkar.pl.

About Author

Określiłabym siebie jako fankę fantasy - zarówno książek, filmów, seriali, jak i gier. Uwielbiam także postapo, alternatywnego rocka i swoje ps4. Jako mama coraz częściej sięgam ze swoim synkiem także po książeczki dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *