Książki dla kobiet

„Sidła” Agata Sobczak

literatura kobieca

„Obserwuję ludzi wokół: bawią się, cieszą życiem, nie są świadomi dramatu, jaki rozgrywa się w życiu innych osób, które stoją tuż obok nich i oddychają tym samym powietrzem. Mam ochotę krzyknąć do nich „Co wy robicie? Dlaczego nie widzicie mojego cierpienia?”, ale nie robię tego; na twarzy mam przyklejony szeroki uśmiech i udaję, że wszystko gra. Wcale nie jestem w rozsypce emocjonalnej. Moje życie nie rozpadło się na milion kawałków. Mogę być z siebie dumna: pierwszy raz w życiu udało mi się skłócić ze sobą aż tyle osób jednocześnie. To jakiś nowy rekord. Każdy jest wściekły na każdego, nikt ze sobą nie rozmawia. Kto by pomyślał, że jedna osoba może tak namieszać”.

Mia to dziewczyna po przejściach, która zupełnie niedawno zdołała odbić się od dna. Przetrwała odwyk, przepracowuje z terapeutą traumę związaną z utratą dziecka, utrzymała się na studiach. Teraz, gdy jej stan jest stabilny, jej matka postanowiła na nowo ułożyć swoje życie i wyjeżdża z ukochanym za granicę. Nie chcąc zostawiać córki samej sobie, wymusza na niej przeprowadzkę do ojca. Ten związał się przed laty z inną kobietą i wraz z nią wychowuje dorosłego już w zasadzie syna – Luke’a. Przyszywane rodzeństwo nie przypada sobie do gustu, co sprawia, że Mia ma teraz na uczelni pod górkę. Wpływowy Luke, gwiazda lokalnej drużyny, skutecznie zadbał o to, by wszyscy odwrócili się od dziewczyny. Teraz nie rozmawia z nią nikt poza sąsiadką. Mimo wzajemnej niechęci brat Mii okazuje jej niecodzienne zainteresowanie, które wraz z rozwojem fabuły przybiera na intensywności. Co więcej, do gry wkracza także przyjaciel Luke’a – Mason. Główna bohaterka, nie wiedząc nawet kiedy, wpada w sidła obu mężczyzn, z których nie sposób się uwolnić.

Książka Agaty Sobczak to twardy orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o określenie gatunku. Początek wskazywał na powieść obyczajową lub ewentualnie romans. Ostatecznie bliżej mu do erotyka, jednak zinfantylizowana, uproszczona fabuła wskazuje na to, że głównym odbiorcą miał być nastolatek/młody dorosły. A to już z kolei gryzie się nieco z wyuzdanymi wątkami, jakie serwuje nam autorka.

Najbardziej drażniło mnie środowisko uczelniane, wykreowane przez Sobczak. Jest potwornie odtwórcze i przypomina to ze starych seriali, gdzie ludzie zbijają się w mocno określone grupki (sportowcy, nerdy, kujony etc.), niepopularnych uczniów dręczy się i wrzuca do kubła na śmieci, a elita placówki terroryzuje nawet nauczycieli. I to mowa o studiach, a nie liceum. Trudno mi było uwierzyć, że ze względu na zakaz jednego człowieka, cały campus postanawia nie odzywać się Mii. Tym bardziej dziwi to, że tak potraktowana dziewczyna, nie ma problemu z wdaniem się w romans z głównymi sprawcami całego zamieszania. W zasadzie od samego początku układu, jaki z nimi zawarła, pozwala, by traktowano ją jak szmacianą lalkę.

Zaletą książki jest z pewnością to, że czyta się ją błyskawicznie. Nie jest zbyt skomplikowana, więc przez fabułę się wręcz płynie. Główna bohaterka może trochę irytować, ale autorka przygotowała dla nas taką mnogość wątków (dodam, że w większości niedokończonych), że i od Mii uda się trochę odetchnąć, a dzięki temu nie zaznamy raczej nudy. Grunt, żeby do lektury podejść z dystansem – wtedy będzie całkiem fajną rozrywką oraz okazją do pośmiania się.

„Sidła” oraz inne książki dla kobiet znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *