Biografie

“Salah. Narodziny gwiazdy” – Frank Worall

Mo Salah jest aktualnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie. Częściowo wiąże się to z tym, że gra w najpopularniejszej lidze i w jednym z bardziej znanych klubów. W końcu Liverpool jest aktualnym triumfatorem Ligi Mistrzów UEFA. Trudno sobie wyobrazić sytuację, ażeby fan Premier League nie słyszał nigdy o Salahu. I to właśnie teraz jemu Frank Worrall, brytyjski dziennikarz oraz autor wielu piłkarskich biografii, poświęcił swoją książkę.

Salaha można określić mianem piłkarza po przejściach. Jego pierwsze zetknięcie z Premier League nie było w pełni udane, dlatego jego powrót do niej nie rodził wielkich nadziei. W międzyczasie rozwijał karierę w Serie A, strzelał dla Fiorentiny i Romy, aż w końcu po dobrym sezonie we Włoszech został ściągnięty do Liverpoolu przez Jurgena Kloppa. To właśnie jego przemową rozpoczyna się książka. Jak autor sam stwierdza – nikt nigdy lepiej nie podsumował Egipcjanina. W skrócie określił go jako wspaniałego piłkarza, ale przede wszystkim dobrego człowieka. I wokół tego stwierdzenia krążymy przez całą biografię. Każda przytoczona opowieść ma nas utwierdzać w przekonaniu, że Salah to klasa sama w sobie i człowiek, który potrafił się oprzeć pokusom i pozostał skromny mimo, że osiągnął tak wiele.

Możemy człowieka lubić lub nie znosić, jednak pewnych rzeczy trudno mu nie oddać. W końcu hej – kto nigdy, chociaż raz nie miał Salaha w składzie w Fantasy, niech pierwszy rzuci kamień. Choć niełatwo będzie mu pobić siebie samego z sezonu 2017/18, to myślę, że jeszcze nie raz nas może (oczywiście pozytywnie) zaskoczyć.

Dla fana Liverpoolu ta książka to pozycja obowiązkowa, choć nie zawiera w swojej treści jakichś nieznanych dotąd prawd. Na pewno autor ociepla, jak może, wizerunek piłkarza. Wszelkie anegdotki łączą się wręcz w peany na jego cześć, jednak jeśli podejść z dystansem, to całość naprawdę przyjemnie i szybko się czyta. Oczywiście fanom samego Salaha też ją polecam. Całkiem dobra pozycja do kolekcji. Nie jest to typowa biografia opisująca możliwie jak najdłuższy okres, z dzieciństwem włącznie. Raczej zlepek historii, ze skupieniem właśnie na latach 2017-2018.

Coś, do czego muszę, no po prostu muszę się przyczepić, to decyzja tłumacza, żeby zamienić angielski tytuł „Salah. King of the KOP” na „Salah. Narodziny gwiazdy”. Nie wiem, skąd ten pomysł. Jestem jednak zwolenniczką oryginału, bo książka nie opisuje narodzin żadnej gwiazdy, tylko skupia się na tym, jak jego obecność w klubie wpłynęła na The Reds, jaki to był przełom dla Liverpoolu. To dosyć świeży temat i dotyczy bardziej ostatnich osiągnięć Egipcjanina, a nie jego drogi na sam szczyt. Dlatego ten tytuł mnie tak mierzi. W końcu nawiązanie do trybuny na Anfield, tak rozpoznawalnej i ikonicznej dużo lepiej określa, czego możemy się po książce spodziewać. No ale trudno się mówi, czasem takie szalone wyskoki tłumaczy się po prostu zdarzają.

Trzeba być naprawdę opornym, żeby po lekturze nie polubić Mo jeszcze bardziej. Poza talentem rzeczywiście może się pochwalić czymś, czego często nie mają ludzie z jego pozycją – klasę. Dobrze, że czasem jeszcze trafiają się osoby, którym sława nie uderza zupełnie do głowy i z szacunkiem podchodzą do sportu i do rywalizacji. Jest się kim zainspirować.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Salah. Narodziny gwiazdy” Franka Woralla i inne książki biograficzne znajdziecie w księgarni selkar.pl.

About Author

Określiłabym siebie jako fankę fantasy - zarówno książek, filmów, seriali, jak i gier. Uwielbiam także postapo, alternatywnego rocka i swoje ps4. Jako mama coraz częściej sięgam ze swoim synkiem także po książeczki dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *