Literatura Obyczajowa

“Port nad zatoką” – Magdalena Majcher

Los nam coś daje, by potem to odebrać. Taka jest kolej rzeczy na tym świecie. Trudno jest się pogodzić ze stratą czegoś, bez czego nie wyobrażamy sobie dalszego życia. O życiowej niesprawiedliwości w piękny sposób opowiada najnowsza powieść Magdaleny Majcher pt. “Port na zatoką”. Książka ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Pascal, zaś poniżej postaram się podzielić z wami moimi wrażeniami i przemyśleniami z jej lektury.

Główną bohaterką powieści jest Adrianna – spełniona zawodowo kobieta, żona i matka nastoletniej córki. Właśnie uśmiecha się do niej los, gdy po długiej separacji dochodzi do porozumienia z mężem, który powraca do ich wspólnego domu. Niestety idylla nie trwa długo, gdy nagle Radek umiera. Kolejne dni i tygodnie życia Ady wypełnia czas żalu, bezsilności i żałoby, jaką dzieli ze swoją córką i siostrą. Pewnego dnia podejmuje ona decyzję o pozostawieniu za sobą bolesnej przeszłości, przeprowadzce nad morze i wyremontowaniu upadającego domku na Półwyspie Helskim. Tam między innymi za sprawą przyjaźni z pewnym starszym mężczyzną, nabiera nowych sił i wiary w to, że życie dla niej się jeszcze nie skończyło.

Magdalena Majcher zdecydowała się sięgnąć w swojej nowej książce po temat niełatwy i niekoniecznie najbardziej popularny we współczesnej powieści obyczajowej – życie po stracie ukochanej osoby. To właśnie trauma straty, żałoby i czas wdowieństwa wypełniają główną część tej opowieści. W pewnym momencie ustępują one jednak miejsca nadziei, nowemu początkowi i szansie na drugą miłość. Najbardziej intrygującym jest w tym wszystkim to, w jak realistyczny, prawdziwy i naturalny sposób udało się ukazać autorce przejście pomiędzy żałobą i otwarciem nowego rozdziału w życiu głównej bohaterki. To sama prawda, mądrość i kolej ludzkiego życia.

Opowieść tę możemy podzielić na dwie części. Pierwsza wprowadza nas w literacką rzeczywistość i kończy się pogrzebem męża Adrianny, zaś druga rozpoczyna w chwili podjęcia decyzji o przeprowadzce nad morze i następnie przedstawia jej losy w tym miejscu. Obiektywnie muszę przyznać, że zarówno tę bardziej smutną, jak i tę wypełnioną nadzieją część, cechują wielkie emocje, zaskakujący scenariusz oraz realizm narracji, który każe nam uwierzyć w tę historię. Oczywiście to w nadmorskiej scenerii dzieje się więcej i z wyraźnym ukierunkowaniem akcji na romantyczne obszary literatury, ale obie części są tu równie udane, ważne i niezbędne do tego, byśmy mogli cieszyć się mądrością tej lektury.

Adrianna jest niezwykle interesującą, wrażliwą i co tu dużo mówić – doświadczoną życiowo kobietą w średnim wieku. Mówiąc o doświadczeniu mam na myśli małżeńskie kłopoty, konflikt z dorastającą córką, jak i wreszcie śmierć Radka, która w naturalny sposób odcisnęła piętno na jej psychice. Adrianna okazuje się niezwykle silną osobą, która znajduje siłę, motywację i energię do tego, by postawić wszystko na jedną kartę, zamknąć pewien rozdział i spróbować jeszcze raz. Tym samym bardzo nam imponuje oraz wzbudza jeszcze większą sympatię, co z kolei przekłada się na to, że kibicujemy jej w realizacji planów i nowych marzeń.

Dobre słowa należy skierować także pod kątem kreacji literackiej rzeczywistości, która przedstawia się bardzo ciekawie i klimatycznie. Mam tu na myśli przede wszystkim nadmorski krajobraz małej, helskiej miejscowości, gdzie po sezonie króluje cisza, spokój i szum morza. Oczarowują nas zarówno szczegółowe opisy tego krajobrazu, jak przedstawiona codzienność życia mieszkańców miasteczka, którzy nigdzie się nie spieszą i nie zajmują sprawami wielkiego świata, a po prostu cieszą każdym dniem i każdą chwilą w towarzystwie tych, na których im zależy. Przyznam szczerze, czytając o tym miejscu, chciałabym sama tam zamieszkać, choć na kilka tygodni.

Przyjemna, emocjonująca i tak bardzo mocno zakorzeniona w naszej polskiej codzienności – tak przedstawia się najnowsza książka Magdaleny Majcher, która ma szansę zachwycić wszystkich miłośników twórczości tej autorki, jak i też sympatyków dobrej powieści obyczajowej w naszym rodzimym wydaniu. Moją skromną osobę urzekła ta książka tym, że nie unika ona trudnych tematów i opisuje życiem takim, jakim jest naprawdę. Dlatego też z jak największym przekonaniem zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – tym bardziej, iż wiele wskazuje na to, że ukaże się kontynuacja tej historii.

“Port nad zatoką” i inne książki obyczajowe znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

 

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *