Literatura Obyczajowa Literatura Piękna

“Podróż do Carcassone. Tom 1” – Agnieszka Janiszewska.

Plusy i minusy – to nieodłączne elementy składowe każdej recenzji, gdyż absolutnie żadna książka – choćby i okrzyknięta mianem światowego bestsellera, nie jest idealna. Rzecz bowiem w tym, by to, co dobre i to, co nieco gorsze, równoważyło się w końcowej ocenie danej pozycji. Jak ma się ta kwestia w przypadku najnowszego dzieła Agnieszki Janiszewskiej pt. “Podróż do Carcassone. Tom 1”? O tym postaram się opowiedzieć jak najwięcej w poniższej recenzji.

Zacznijmy od rzeczy najważniejszej, czyli fabuły. Otóż ta przenosi nas do przedwojennej Polski, gdzie poznajmy młodą, warszawską aktorkę – Natalię Moore. Ta młoda dziewczyna spodziewa się dziecka, którego ojcem jest nieokrzesany członek wpływowej, arystokratycznej rodziny – Ksawery. Naiwne marzenia i plany Natalii legną w gruzach za sprawą wizyty matki Ksawerego – Stefanii Leszczyńskiej, która oznajmia Natalii fakt zaręczyn ich syna z “dobrą partią” i skłania kobietę do opuszczenia miasta. Tak też się i dzieje, ale za sprawą nieprzewidywalnego losu drogi Natalii i jej dziecka raz jeszcze połączą się z rodem Leszczyńskich.

Najnowsza odsłona twórczości tej popularnej i cenionej autorki oferuje nam poruszającą, intrygującą i niezwykle klimatyczną powieść spod znaku historycznego romansu. Powieść, która skupia się na losach ubogiej aktorki i jej nieślubnego dziecka z jednej strony, z drugiej zaś na perypetiach poszczególnych członków rodziny Leszczyńskich – od głowy rodziny i jego żony począwszy, a kończąc na ich dzieciach, a z czasem i wnukach. W tle zaś rozgrywa się historyczny dramat tamtych czasów, czyli wyczekiwania, jak i wreszcie wybuch II wojny światowej. I można by pokusić się o stwierdzenie, że lektura tej pozycji dostarcza nam wszystkiego tego, czego tylko moglibyśmy od niej oczekiwać, gdyby nie jedno małe “ale”…

Za tym tajemniczym słowem kryje się nazbyt wielka powierzchowność tej opowieści, która bardzo szybko przeskakuje w czasie, skupia się tylko na najważniejszych wydarzeniach z życia bohaterów, jak i też kończy się w miejscu, które nie przypominana sobą żadnych literackich fajerwerków, których to – mówiąc szczerze, bardzo oczekiwałam przez cały czas tej lektury. To też wydaje się stanowić najsłabszą stronę i największy minus tej książki, który to co prawda rekompensują takie aspekty, jak bohaterowie, emocje i klimat narracji, ale chyba jednak nie w 100%. Oczywiście, trzeba zaznaczyć, że powieść ta stanowi pierwszą część sagi, zaś jej kontynuacja zagościła już na półkach księgarń, i być może to tam czeka nas to, co w tym cyklu jest i będzie najlepsze.

Wracając do “plusów” tej powieści, to tworzą je ciekawe kreacje bohaterów w osobach rozczarowanej życiem Natalii, niepotrafiącego uwolnić się spod kurateli matki – Ksawerego, decydującej o losie całej rodziny i na swój sposób despotycznej Stefanii Leszczyńskiej, czy też wreszcie jej męża – Rafała, którego cechuje dobre serce, spokój i niezwykle realne podejście do życia. Specjalne miejsce w tej historii zajmuje z pewnością córka Natalii – Klara, którą poznajemy przede wszystko za sprawą poruszających, pamiętnikarskich zapisków dziewczynki, jakie to tworzą ważną część tej opowieści.

Na plus należy zaliczyć również przekonujące i realistyczne oddanie obrazu tamtych dawnych czasów, tak chociażby w zakresie społecznych stosunków z obawą przed popełnieniem mezaliansu na czele, ale też i w zakresie polityki, strachu przed wojną, czy też choćby trudności wiązania końca z końcem przez zwykłych ludzi. To również ciekawe spojrzenie na codzienność wyższych sfer, jaką to poznajemy na przykładzie rodziny Leszczyńskich, w których to domu królowała ogłada, dobre maniery i konwenanse, nie koniecznie zaś miłość, radość, czy też szczęście.

Lektura tej powieści upływa nam bardzo szybko i z przyjemnością, aczkolwiek z poczuciem tego, że wszystko to stanowi jedynie powierzchowne wprowadzenie do czegoś znacznie ważniejszego, efektowniejszego i rozpisanego na więcej emocji i drobiazgów. Taką mam przynajmniej nadzieję. Dlatego też powstrzymam się z finalną oceną całości, zaś o tej książce mogę powiedzieć jedynie to, że nie spełnia ona w całości pokładanych w niej oczekiwań i nadziei. Oczywiście nie jest to pozycja zła, gdyż z pewnością ma nam ona do zaoferowania naprawdę wiele, a i sama fabuła potrafi nas sobą oczarować – przynajmniej w kilku fragmentach.

Podsumowując – powieść “Podróż do Carcassone. Tom 1”, to ciekawe, barwne, intrygujące, ale tylko i wyłącznie wprowadzenie do całości tej obyczajowej sagi. Wprowadzenie, które rozbudza nasz apetyt na ciąg dalszy, jaki to miejmy nadzieję, okaże się pełniejszą i lepszą propozycją Agnieszki Janiszewskiej, aniżeli ten tytuł. Z tego też względu zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, która ma w sobie to coś, co dobra powieść obyczajowa mieć powinna, choć być może w nieco mniejszej dawce, niż moglibyśmy tego oczekiwać.

“Podróż do Carcassonne” i inne świetne książki znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *