Literatura Obyczajowa Literatura Piękna

“Podaruj mi jutro” – Ilona Gołębiewska.

Prędzej czy później w życiu każdego z nas pojawia się potrzeba odnalezienia swojego wyjątkowego, niepowtarzalnego i bezpiecznego miejsca. Miejsca, przestrzeni, domu, w którym poczujemy się spełnieni, szczęśliwi i tak, jakbyśmy czuli podświadomie to, że całe życie go szukaliśmy. O takim poczuciu i efekcie jego zaspokojenia opowiada najnowsza powieść Ilony Gołębiewskiej pt. “Podaruj mi jutro”, która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza.

Główną bohaterką tej historii jest Aniela – kobieta w średnim wieku, malarka i  niezwykle energiczna osoba, która zmęczona sławą i wielkomiejskim życiem, przeprowadza się na urocze Podlasie. Tam też w pięknym, zabytkowym i  należącym od stuleci do rodu Horczyńskich “Dworku na Lipowym Wzgórzu”, zakłada niezwykłą “Akademię Sztuk Anielskich”, czyli dom wypoczynku i  kontaktu z kulturą, którego nazwę zainspirowała miejscowa legenda. Tam też czekać będzie Anielę wiele niezwykłych wydarzeń, związanych m.in. z  pojawieniem się w dworze młodego dziennikarza, koniecznością pogodzenia ze sobą skłóconych od lat rodzin, próbami odnalezienia przez Anielę ukochanego mężczyzny, którego znała w czasie swej młodości, jak i też…  poszukiwaniami skarbów.

O najnowszym dziele Pani Ilony można powiedzieć to, że stanowi ono kolejną odsłonę niezwykle popularnego dziś nurtu w literaturze obyczajowej, jakim jest historia o przewrotności ludzkich losów, osadzona w pięknych, wiejskich realiach przyrody. Tak – to w pełni uzasadnione stwierdzenie, ale też i warto w tym miejscu dodać, że mimo wszystko książka ta wyróżnia się z kręgu tych powieści kilkoma ważnymi elementami. Pierwszym z nich jest osoba głównej bohaterki, która nie jest młodą i naiwną dziewczyną, a dojrzałą, doświadczoną życiem i twardo stąpającą po ziemi panią w sile wieku. Po drugie opowiadana tu historia nie skupia się wyłącznie na porywach serca i namiętnościach, ale wplata w swój narracyjny charakter wiele innych, pobocznych wątków. I wreszcie rzecz najważniejsza – emocjonalny miszmasz, który oferuje nam radość i humor z jednej strony, z drugiej zaś nie mniejsze pokłady smutku i goryczy, czyli tak naprawdę kwintesencję tego, czym jest nasze życie.

Lektura książki upływa nam w iście błyskawicznym tempie, co jest naprawdę intrygujące z tego względu, że autorka nie traktuje tu swej relacji “po macoszemu”, lecz z dbałością o każdy szczegół i kontekst wypowiedzi. Myślę, że jest to zasługą niebanalnego przebiegu wydarzeń, których układ i scenariusz potrafi nas nieustannie sobą zaskakiwać, kierować główną oś narracji na poboczne tory, by po chwili znów wrócić do dominującego wątku. Tym samym też fascynują nas tutaj zarówno losy Anieli i jej próby uczynienia ze starego dworku miejsca pięknego i  otwartego dla każdego przybysza, ale też i chociażby dzieje nie mniej charakternych pań z rodu Horczyńskich, czy też lekko naiwnego dziennikarza z  programu “Maluchem przez Polskę”. Co więcej, znajdą tu coś dla siebie miłośnicy romansów, przygody, jak i też komedii z najwyższej półki!

Energię, a w zasadzie siłę napędową tej opowieści, tworzy bez wątpienia osoba jej głównej bohaterki – Anieli. To kobieta mniej więcej około sześćdziesiątego roku życia, po której tych lat absolutnie nie widać w kontekście jej pomysłów, wprawy we wprowadzaniu ich w życie, czy też choćby samego działania, które obejmuje kilka rzeczy na raz. To wulkan energii, a do tego niezwykła, artystyczna wrażliwość, dobre serce i życiowa mądrość, którą to stara się obdarzać inne osoby. Nie sposób nie polubić tej postaci, jak i też nie czuć satysfakcji z tego faktu, że wbrew powszechnej modzie także i postacie w bardziej zaawansowanym wieku niż 20-30 lat, mogą stać się głównymi bohaterami współczesnej powieści obyczajowej!

Oczywiście, niezwykle ważną rolę w kontekście odbioru tej książki pełni jej malownicze miejsce akcji – Podlasie. To w jak niezwykle realistyczny, piękny językowo i szczegółowy sposób opisała Lipowe Wzgórze i jego okolice Pani Ilona, zasługuje na wielkie słowa uznania. Uznania wynikającego także z tego faktu, że obok natury, przyrody i historii tej ziemi, poznajemy także niepowtarzalną codzienność życia mieszkańców tego regionu, która łączy w sobie z jednej strony niezwykłą wyniosłość rodową, z drugiej zaś wielki realizm i piękno doceniania tego, co każdego dnia oferuje nam sobą życie i świat. I trzeba przyznać, że dzięki takim książkom chce się jak najszybciej odwiedzić podlaską ziemię.

Realizm życia i magia podlaskiej ziemi; miłość i odwieczna nienawiść; wielka przygoda oraz pokaźna porcja humoru – to wszystkie wypełnia sobą 480 stron książki “Podaruj mi jutro”, której lektura gwarantuje nam wspaniałą zabawę, wielką przyjemność i absolutne zapomnienie o naszych codziennych troskach. To także kolejna udana i mająca nam sobą wiele do zaoferowania odsłona pisarskiej twórczości Ilony Gołębiewskiej, która z każdą kolejną powieścią wydaje się być coraz bardziej intrygującą autorką. Polecam – to bardzo dobra książką, którą naprawdę warto poznać!

“Podaruj mi jutro” i inne książki z kategorii beletrystyka literatura piękna znajdziesz w księgarni selkar.pl.

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *