Książki dla młodzieży Recenzje

Nasz ostatni dzień – Adam Silvera

Śmierć – nieodłączna część naszego życia, o której to jednak nie chcemy mówić, pamiętać, rozmyślać. Wiemy, że pewnego dnia przyjdzie nam odejść z tego świata, ale póki ów dzień nie nadszedł, nie poświęcamy tej perspektywie naszej uwagi i drogocennego czasu. Co by się jednak stało, gdyby pewnego dnia ktoś do nas zadzwonił z tą oto przerażającą informacją, że dziś umrzemy…? Jak byśmy zareagowali na tę wiadomość, jak spędzilibyśmy nasze ostatnie chwile życia oraz czy bylibyśmy gotowi odejść…? Takie pytania, ale też i odpowiedzi na nie, niesie nam lektura porywającej powieści obyczajowej Adama Silvery pt. “Nasz ostatni dzień”, która to ukazała się nakładem Wydawnictwa We need YA.

Książka ta przenosi nas swoją fabułą do współczesnego nam świata alternatywnej rzeczywistości. Świata, w którym od kilku lat działa instytucja “Prognozy śmierci”, której to działalność polega na telefonicznym informowaniu konkretnych osób o tym, że dziś umrą. Nie podając przyczyn, dokładnej godziny oraz okoliczności, informuje jedynie o niezaprzeczalnym fakcie rychłej śmierci, której nic i nikt nie jest w stanie powstrzymać. Taki telefon otrzymuje para głównych bohaterów tej opowieści – nastoletni chłopcy o imionach Mateo i Ryfus, którzy wobec przerażającej perspektyw i pewnych skomplikowanych okoliczności losowych, postanawiają spędzić ten swój ostatni dzień razem, przeżywając go najpiękniej i najpełniej, jak tylko będą w stanie.

Najnowsza odsłona twórczości tego niezwykle cenionego i popularnego amerykańskiego autora, oczarowuje nas swoim pomysłem, klimatem i bogactwem emocji, jakie w niej zawarto. Emocji, wiążących się z przeżywaniem ostatniego dnia życia przez młodych bohaterów, którzy to najpierw nie wierzą w to, co ich spotkało, następnie godzą się z nieodwracalnością losu, jak i wreszcie starają się wypełnić dany im czas w najpiękniejszy, możliwy sposób. To trudna, niezwykle wzruszająca i poruszająca, jak i również dająca wiele do myślenia historia, która w tak intrygujący, iście magiczny i mądry sposób ukazuje sobą to, jak niezwykłym jest dany nam na tym świecie czas, możliwość dzielenia go z innymi oraz kochania.

Adam Silvera zaskakuje nas nie tyko nieszablonowym i odważnym pomysłem, ale także lekkim oraz jakże łagodnym połączeniem wątków natury science-fiction, ze wzruszającą historią obyczajową. Oto bowiem w żadnej mierze nie przeszkadza nam tu motyw istnienia bliżej nie wyjaśnionej technologii, czy też religijnej emanacji, która pozwala przewidywać datę śmierci człowieka, w tym byśmy mogli uwierzyć w tę opowieść, żyć losem jej bohaterów i wraz z nimi odkrywać prawdę o tym, jak niezwykłą jest każda dana nam chwila. Najważniejsza jest bowiem narracja o decyzjach, czynach i emocjach Mateo i Ryfusa, którzy to postawiają wspólnie przejść tę ostatnią próbę, zamknąć najważniejsze sprawy, pożegnać się z bliskimi i doświadczyć tego, na co w normalnych okolicznościach nigdy by się nie zdecydowali.

Wielką wartością, ale też i siłą tej książki są bez wątpienia jej dwaj główni bohaterowie. To boleśnie doświadczeni już przez los młodzieńcy, zagubieni w swoim życiu, kompletnie różni, ale jednak stanowiący dla siebie  niezwykłe wsparcie w tym ostatnim dniu ich życia. Mateo jest introwertykiem, samotnikiem, bojącym się świata i innych ludzi chłopcem, który dzieli swój czas na szpitalne odwiedziny pogrążonego w śpiączce ojca, pomoc swojej najbliższej przyjaciółce w samotnym wychowywaniu dziecka oraz komputerowe gry. Rufus jest tzw. “złym chłopcem”, mającym na swoim koncie konflikty z prawem, żyjącym w przybranej rodzinie, zmagającym się z traumą tragicznej śmierci najbliższych i tęskniącym za dziewczyną, z którą się niedawno rozstał. Każdy z nich jest zupełnie inny, ale na swój sposób niezwykle intrygujący, zaś wzajemne poznanie się odkrywa w nich zupełnie nowe pokłady odwagi i wrażliwości… I tak, wierzę tym bohaterom w tych ich jakże niezwykłych kreacjach.

Ciekawie przedstawia się także miejsce akcji tej powieści – Nowy Jork roku 2017. To z jednej strony nasz świat, z drugiej jednak zupełnie inny za sprawą istnienia i zakorzenienia się w świadomości ludzkości działalności “Prognozy śmierci”, co pociąga za sobą zupełnie inny stosunek do życia i śmierci. Oto znajdziemy tu m.in., specjalne kluby, lokale, atrakcje, czy też chociażby internetowe aplikacje dla “zgonersów” (osób, które dziś otrzymały informację o swojej śmierci), tak by ci mogli spędzić ten ostatni dzień w naprawdę wyjątkowy i spektakularny sposób. To ciekawe i pomysłowe rozwiązania, które w dużej mierze tworzą sobą niepowtarzalny klimat tej książki…

Powieść ta stanowi sobą propozycję dla młodego czytelnika, który odnajdzie tu przygodę, młodzieńczą fantazję, jak i też spojrzenie na pierwszą miłość. Jednocześnie jednak jest ona książką wyróżniającą się wielce z szeregu innych pozycji spod znaku young adult, gdyż podejmującą tak trudny i bolesny temat, jakim jest śmierć człowieka. Co ważne, autor czyni to w bardzo subtelny, emocjonalny i inteligentny sposób, tak by ów zderzenie młodości z odchodzeniem, nie było nagłym, szokującym i trudnym do zaakceptowania, a raczej dawkowanym nam stopniowo, przygotowując krok po kroku na to, co musi nadejść. Myślę, że dzięki temu powieść ta staje się wspaniałym hołdem dla życia i młodości, gdyż ten sposób narracji pozwala dostrzec i zrozumieć czytelnikowi to, co w życiu jest i być powinno najważniejsze. Tym samym można pokusić się tu o stwierdzenie, że książka ta nie jest opowieścią o śmierci, ale właśnie o pięknie i magii naszego istnienia…

“Nasz ostatni dzień” to piękna, poruszająca i niezwykła książka, wobec której to nie jest możliwym przejście obojętnym. Zaskakuje nas ona swoim konceptem, ciekawi i intryguje przedstawianą fabułą, jak i wreszcie skłania do wielu ważnych przemyśleń na temat naszego własnego życia. Przemyśleń i pytań o to, jakbyśmy my przeżyli swój ostatni dzień. Ze swej strony zachęcam z jak największym przekonaniem do sięgnięcia po niniejsze dzieło Adama Silvery, gdyż to właśnie takie książki sprawiają, że kochamy literaturę.

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *