Książki dla kobiet

“Jeszcze w zielone gramy” – Anna H. Niemczynow

Jeszcze w zielone gramy

“Jeszcze w zielone gramy”… – tak śpiewał przed laty Wojciech Młynarski w jednej z najpiękniejszych i najprawdziwszych piosenek o życiu człowieka. Ten wymowny tytuł posłużył również Annie H. Niemczynow, która opatrzyła nim swoją najnowszą powieść o cieniach i blaskach codzienności, które tym razem obejmują sobą jakże poruszającą kwestię macierzyństwa. Książka ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia.

Oto oni – Edyta i Seweryn. Małżeństwo ze średnim stażem, które osiągnęło spełnienie na polu zawodowego sukcesu, ale jednocześnie nie może powiedzieć tego samego o rodzinnym szczęściu. Otóż mimo usilnych starań i niekończących się wizyt u lekarzy, nie mogą doczekać się oni wytęsknionego dziecka. Wówczas podejmują decyzją o adopcji, a ich serce skrada bardzo szybko mała Jassi. I tak też rozpoczyna się długi, żmudny i trudny proces adopcyjny, który jednakże odkryje również wiele mrocznych sekretów z przeszłości obojga, które to mogą zadecydować o powodzeniu adopcji.

Najnowsza powieść tej cenionej i lubianej przez polskich czytelników autorki przedstawia niezwykle życiową, prawdziwą i mogącą się wydarzyć gdzieś obok nas historię o dramacie osób, które nie mogą cieszyć się pełnią rodzinnego szczęścia. To obyczajowy dramat z silnymi emocjami w roli głównej, których dopełnia subtelna porcja sensacji i napięcie rodem z mocnego thrillera. Przede wszystkim jednak książka ta przybliża nam sobą kwestię adopcji dziecka w naszym kraju, która to przedstawia się niezwykle skomplikowanie, o czym zapewne wielu z nas nie zdawało sobie sprawy.

Fabułę książki wypełnia relacja o losach głównych bohaterów – najpierw Edyty i Seweryna, a następnie również i pewnego stęsknionego miłości dziecka. To właśnie podjęcie decyzji o adopcji, długa i mozolna droga ku realizacji tego celu, jak i wreszcie wynikające konsekwencje z faktu odkrywania prawdy o przeszłości Edyty i Seweryna, wypełniają strony tej pozycji. I można podzielić ów relację na dwie główne części – tę, która skupia się na kwestii adopcji dziecka, jak i drugą, która odnosi się do związku tej pary, ich skomplikowanej i bolesnej przeszłości oraz sekretów, jakie to skrywa każde z nich. I na polu obu tych wątków jest równie intrygująco i ekscytująco.

Czym wyróżnia się ta powieść spośród wielu innych odsłon współczesnej, polskiej literatury obyczajowej…? Otóż właśnie swoim realizmem, gdyż przedstawiona tu historia mogłaby wydarzyć się naprawdę w każdym z miast naszego kraju i mogłaby dotyczyć naszych znajomych, sąsiadów, a zapewne też i nas samych. Nie ma tu niemożliwych zbiegów okoliczności i scen rodem z telewizyjnych seriali, a jest za to samo życie i przewrotność losu, którą wszakże tak dobrze wszyscy znamy. Jeśli zatem mamy już dość kolejnej bajkowej historii o miłości, a chcemy zatopić się w emocjonalnej lekturze, to ten tytuł będzie dla nas idealnym wyborem.

To książka o macierzyństwie, rodzicielstwie, pragnieniu posiadania dziecka i niełatwej drodze, jaka może do tego doprowadzić. Jednocześnie w tym wszystkim jest także skłonienie nas do przemyśleń nad tym, czym jest prawdziwe szczęście – luksusową codziennością i sukcesami w pracy, czy też być może właśnie porannym widokiem uśmiechniętego dziecka, które mówi do nas mamo, tato… Odpowiedź na to pytanie pozostawia autorka już nam samym, co też wydaje się być jak najbardziej uczciwym krokiem z jej strony.

Powieść Anny H. Niemczynow pt. “Jeszcze w zielone gramy”, to piękna, wypełniona wielkimi emocjami i dogłębnie poruszająca historia o prawdziwym życiu i tym, co może one sobą nieść. Lektura tej książki nie przenosi nas być może do krainy szczęścia, radości i uśmiechu, ale za to oferuje coś znacznie ważniejszego – życiową mądrość i refleksję nad tym, czym może i czym powinno być prawdziwe szczęście. Ja osobiście cenię sobie bardziej właśnie takie książki i dlatego z jak największym przekonaniem zachęcam was do sięgnięcia  po ten tytuł. Polecam!

 

“Jeszcze z zielone gramy” oraz inne książki dla kobiet znajdziesz na stronie internetowej selkar.pl

 

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *