Książki dla kobiet Literatura Obyczajowa

“Gotowi na wszystko – Agata Przybyłek

Książka Agaty Przybyłek

„Gotowi na wszystko” Agaty Przybyłek to trzeci już tom cyklu „Tak smakuje miłość”. Niby kontynuacja, ale tak naprawdę coś, co można potraktować jako osobną historię, którą z powodzeniem zabrać można do komunikacji miejskiej, na łono natury czy kącika czytelniczego we własnym domu. Pod warunkiem, że lubi się historie z oczywistym zakończeniem.

Paula to młodsza siostra znanej z poprzedniej części Julii, blogerki kulinarnej. To 21-letnia kobieta, która doświadczyła syndromu młodszego z rodzeństwa. Miał on tak wielki wpływ na główną bohaterkę, iż nawet po wejściu w dorosłość, nie potrafi sobie z tym poradzić. Dodatkowo w jej głowie zakorzeniła się pewna idea – jeśli będę sławna, będę wiodła wygodne życie. Oczywiście założenie to nie wzięło się znikąd. By odmienić swój los, kobieta wpada na pomysł, jak zostać sławną – postanawia wziąć udział w teleturnieju. Jest tylko jeden problem – w castingach mogą brać udział jedynie pary, a Paula jest  singielką.

Paula to bohaterka, która z jednej strony imponuje, a z drugiej zasmuca. To postać, która wywołuje mieszane uczucia, w jakiś sposób zmuszając czytelnika, by opowiedział się, którą wersję woli, której kibicuje. Jeśli to celowy zabieg autorki, to bardzo udany. Bo gdy wczytywałam się w poczynania i myśli Pauli, dochodziło w mej głowie do wielu przemyśleń. Nierzadko sprzecznych.

Z drugiej zaś strony, cała fabuła ukazuje, co może się stać, jeśli zaniedbamy przeszłość, z naciskiem na wczesne dzieciństwo. „Gotowi na wszystko” to niby zwykła obyczajówka, ale jednocześnie przestroga. Coś w stylu nauki przez zabawę. Agata Przybyłek nakreśliła osobowość dziewczyny, która czuła się zawsze „tą drugą”. Ale jeśli mam być szczera, główna bohaterka w ogóle mnie nie przekonała. Wręcz odwrotnie.

A sam wątek udziału w programie telewizyjnym… to było mocno niedopracowane i mało prawdopodobne. Bardzo raziła mnie w oczy nijakość. Jeśli autorka zdecydowała się na taki wątek, powinna bardziej zadbać o szczegóły. Dopieścić udział w programie, znacznie bardziej angażując w to wszystko głównych bohaterów. A skoro o nich mowa… ich zachowanie pod okiem kamer było dla mnie nie do zniesienia. Sztuczne niczym opakowanie ciastek w sklepie. Nie, nie, nie.

Warto poświęcić chwilkę również Marcelowi, czyli mężczyźnie, którego Paula zaprosiła do programu. To chyba najbardziej rozsądna postać w całym tym zamieszaniu. Choć w zasadzie do czasu. Jemu też w końcu zrobiło się jakieś „ała” w głowie, zatapiając resztkę moich nadziei na jakąś przyjemność z lektury. Od momentu zgody na propozycję Pauli, dialogi stały się nie do zniesienia – infantylne i nudne. A gdy do wszystkich dotarło, że książka skończy się, jak się skończy – wybiło skalę. Starałam się zrozumieć jego decyzje i uczucia, ale nie potrafiłam. Zachował się… ładnie mówiąc nieelegancko.

„Gotowi na wszystko” to książka, w której zakończenie oczywiste jest od samego początku. Próżno szukać w niej zwrotów akcji i wielkich emocji. W moim subiektywnej ocenie, jest to jedna z najgorszych książek Agaty Przybyłek. Brak w niej głębi. Sam pomysł na fabułę jest zwyczajnie słaby, a Paula odpychająca. Niech życie broni od takich znajomych! Egoistycznych, bezwzględnych i nieużywających w pełni tego, co mają w głowie. Nie, nie, nie.

Jestem rozczarowana. Nie wiem, czy to kwestia cyklu (tematyki), braku czasu czy wypalenia, ale Agata Przybyłek od jakiegoś czasu wydaje się nie być w formie. Liczyłam na dobrą zabawę, a tymczasem otrzymałam mały koszmarek, do którego z pewnością nie będę chciała wracać. Chyba, że w formie przestrogi. To jakby jeść pyszny deser i natrafić na jakiś mocno kwaśny fragment. Dam szansę i przeczytam na pewno kolejną jej powieść, ale jednak niesmak pozostanie, tak jak obawa, że historia może się powtórzyć.

Autorka recenzji: Daria Łapa

“Gotowi na wszystko” i inne książki Agaty Przybyłek znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

About Author

Określiłabym siebie jako fankę fantasy - zarówno książek, filmów, seriali, jak i gier. Uwielbiam także postapo, alternatywnego rocka i swoje ps4. Jako mama coraz częściej sięgam ze swoim synkiem także po książeczki dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *