Fantastyka Fantasy Książki dla młodzieży

“Charlie Hernández i Liga Cieni” – Ryan Calejo

Ostatnie miesiące przyniosły nam wiele znakomitych literackich premier, które reprezentują nurt fantastycznej powieści przygodowej dla młodego czytelnika. To książki, które zarówno bawią, intrygują i zachwycają niepodlegającą żadnym ograniczeniom wyobraźni fabułą, jak i też uczą tego, co w życiu jest i powinno być najważniejsze. I właśnie oto mamy przyjemność poznać kolejną taką książkę – powieść pt. “Charlie Hernández i Liga Cieni”, która z pewnością podbije sobą serca młodych miłośników literatury fantasy w naszym kraju.

Ryan Calejo, autor tej opowieści, zaprasza nas do świata wielkiej przygody, fantazji i magii. Głównym bohaterem książki jest tytułowy Charlie Hernández – 12-letni chłopiec o latynoskim pochodzeniu, który od dzieciństwa fascynuje się mitologią i baśniami z tego zakątka świata. Po dramatycznym pożarze i zagadkowym zaginięciu rodziców chłopiec ten trafia pod tymczasową opiekę pewnej dobrej kobiety, gdzie pomału odzyskuje spokój ducha. Jednak pewnego dnia całe życie Charliego ulega całkowitej zmianie, gdy po przebudzeniu zauważa z przerażeniem, że jego ciało pokryły pióra, a na głowie wyrosły najprawdziwsze rogi! Bardzo szybko zdaje on sobie sprawę, że stał się “Morfantem” – postacią z opowiadanych przez babcię baśni, która to – jak się wkrótce okaże, ma do odegrania ważną rolę w walce dobra ze złem.

Spotkanie z tą wspaniałą historią oferuje wszystko to, co dobra powieść fantasy dla młodzieży powinna zawierać. I tak mamy niezwykle sympatycznego bohatera, z którym od pierwszych chwil łączy nas autentyczna przyjaźń. Nie zabrakło tu także magii, całej gamy baśniowych stworzeń z wiedźmami i demonami na czele, jak i kreacji świata fantazji, który koegzystuje z ludzką rzeczywistością. I wreszcie znajdziemy tu także niekończącą się przygodę, potężną porcję dobrego humoru oraz emocje, które ukazują sobą wartość przyjaźni, rodzinnego ciepła i miłość, jaka jest w stanie pokonać największe zło. Czegóż zatem można chcieć więcej?

Scenariusz wydarzeń przedstawia nam kolejne losy Charliego i towarzyszącej mu przyjaciółki – Violet, z którą przyjdzie mu udać się w niezwykłą podróż do świata fantazji, ale też i odwiecznej walki bohaterów w szeregach Ligi Cieni z podstępnymi złymi duchami, które pragną sprowadzić do świata ludzi zło, potwory i ciemność. I jak nie trudno się domyślić, to właśnie nasz główny bohater okaże się ostatnią nadzieją w tym starciu, a tym samym przyjdzie przeżyć mu moc niezwykłych wydarzeń, spotkać na swej drodze przedziwne postacie, jak i też odkryć prawdę o zagadkowym losie swoich rodziców. Pędząca z zawrotną prędkością akcja, liczne niespodzianki, nie mniejsze wzruszenia oraz potęgujące się ze strony na stronę napięcie – to wszystko wypełnia sobą blisko 300 stron tej książki.

O Charliem Hernándezie może powiedzieć z pewnością to, że stanowi on sobą przykład idealnego bohatera książki dla młodego czytelnika. Idealnego za sprawą swojego dobrego charakteru, ogromnych pokładów wrażliwości, odwagi, ale też i chociażby ciekawości świata, która objawia się m.in. w zainteresowaniu kulturą swoich przodków. Co więcej, jest to chłopiec boleśnie doświadczony przez los (pożar domu, zaginięcie rodziców), któremu nie sposób nie współczuć i nie czuć do niego jeszcze większej sympatii. I wreszcie rzecz niezwykle ważna – to postać z kręgu latynoskiej kultury, która dzięki spotkaniu z Charliem, staje się bliższa także i nam. Oczywiście, poznamy tu wielu innych barwnych postaci – m.in. na czele z rezolutną towarzyszką Charliego – Violet Rey.

Nawiązując do wspominanego powyżej latynoskiego folkloru, warto zwrócić uwagę także na piękno tego literackiego świata, w jakim rozgrywa się akcja tej książki. Mam tu na myśli perfekcyjne połączenie realizmu i zwyczajnej ludzkiej codzienności z rzeczywistością baśni, magii oraz pradawnej mitologii, która koegzystuje gdzieś obok nas. To w niej istnieją potwory i demony, duchy najprawdziwsze wiedźmy, obdarzone  darem mowy zwierzęta, czy też posługujące się czarami wróżki. Pięknie czyta się o tych dziwach, a dbałość o najdrobniejsze szczegóły i logikę wydarzeń sprawia, że od pierwszych chwil traktujemy tę rzeczywistość jako coś wspaniałego, ale też i jak najbardziej oczywistego. Na koniec raz jeszcze wspomnę, że to jedna z nielicznych okazji ku temu, by dziecięcy czytelnik mógł poznać latynoski folklor z pogranicza fantazji w tak szczegółowy i fascynujący sposób.

Podczas lektury tej powieści zachwyciło mnie także to, że książka ta jest tak bardzo ciepłą, łagodną i bezpieczną w swoim odbiorze. Dziś bowiem normą jest, iż literatury fantasy, także i ta młodzieżowa, emanuje scenami przemocy i grozą. W przypadku dzieła Ryana Calejo jest zgoła inaczej, gdyż tutaj każda scena, strona i słowo cechuje niezwykła delikatność, a przemoc pojawia się tak naprawdę jedynie w formie znaczenia, nie zaś opisów. Myślę, że to szczególnie ważna informacja dla wszystkich rodziców, którzy to powierzając tę powieść swoich dzieciom, mogą być w pełni spokojni o ich bezpieczeństwo. Powiem więcej, książka ta niesie sobą także ważne walory edukacyjne i wychowawcze, co również ma wielkie znaczenie.

Książka “Charlie Hernández i Liga Cieni” to bardzo udana, mająca wiele do zaoferowania i potrafiąca porwać nas bez reszty, odsłony literatury fantasy dla młodego czytelnika. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by po tytuł ten sięgnęli także i starsi miłośnicy baśni i fantastyki, gdyż przy lekturze tej można bawić się świetnie w każdym wieku. Ze swej strony polecam gorąco sięgnięcie po tę powieść – tym bardziej, iż wkrótce ukaże się jej kontynuacja. Polecam – naprawdę warto!

About Author

"Hej - jestem Ula:)

Od dzieciństwa uwielbiam czytać książki, a od dobrych kilku lat łączę radość czytania z radością dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat lektury w postaci recenzji. Jeśli chodzi o moje gusta czytelnicze to jestem otwarta na wszelkie gatunku: od fantastyki, poprzez powieść obyczajową, a na kryminale, bajce i książce grozy skończywszy.

Od lat wyznaję też zasadę, iż nie ma złych książek, są tylko te nie do końca ukazujące tkwiący w nich potencjał...:) "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *